Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

No super... rozumiem, że po przyjeździe męża z sanatorium przez kilka nocy będę nastawiona na nasłuch...
Awatar użytkownika
Selene
W naszej pamięci
W naszej pamięci
Posty: 5125
Na forum od: 16 maja 2010 11:51
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 12

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Selene »

Witaj Weroniko ;)

Napisałaś: "(choć kruszynka wyraźnie ostrzegała, żeby czytanie ograniczyć do minimum)"
Przyznaję, że nie bardzo rozumiem :?: :)
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

Oczywiście... jest dokładnie tak jak piszesz Darku. Jak tylko zaczęłam zaglądać na to forum, to o niczym innym nie marzę tylko o wyjeździe do sanatorium :). Choć zalogowałam się w całkiem innym celu.
forumowicz

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: forumowicz »

Weronika1965 pisze:No super... rozumiem, że po przyjeździe męża z sanatorium przez kilka nocy będę nastawiona na nasłuch...
:lol: :lol: Napisałam ,by czytanie o tym co robią mężczyżni w sanatoriach ograniczyć do minimum.
Po co czytać czytać i czytać ....uffff a potem nie spać.Nie czytać nie rozmyślac .,.wierzyć sobie nawzajem.
Albo jak czytac to z przymrużeniem oka ;)
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

Selene pisze:Witaj Weroniko ;)

Napisałaś: "(choć kruszynka wyraźnie ostrzegała, żeby czytanie ograniczyć do minimum)"
Przyznaję, że nie bardzo rozumiem :?: :)
Może dlatego, że pisałam wcześniej o swoich wątpliwościach i o tym jak naczytałam się różnych sanatoryjnych opowieści. Chodziło chyba o to, że za bardzo się "nakręcam".
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

Kruszynka była szybsza :) z wyjaśnieniem.
forumowicz

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: forumowicz »

Tak Weroniko o to mi chodziło :) :)
Yoko91
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1336
Na forum od: 18 cze 2012 18:08

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Yoko91 »

Weroniko, nie nakręcaj bez powodu. Nie ma sensu. :)
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: darek »

Weroniko

Każdy z Nas inaczej przezywa rozstanie z Bliksa osoba wyjeżdżając do sanatorium w pierwszych dniach Ci nowi poniekąd nie umieja sie zachowac ,błąkaja się zabiegi .piwko i o 20 do spania osoby ,które pobyt w sanatorium a jest to ich ,któryś podchodzą inaczej Nie tylko Baluja ,ale i sa poprostu bardziej otwarci Bardziej Doświadczeni umieja podzielić się doświadczeniem pomóc .
Natomiast każdy powrót do rzeczywistości po ponad 20 dniach błogiego Życia jest TRUDNY dla każdego , trudno jest przestawić sie na prozę Życia , praca obowiązki etc
Fakt zdarza sie ,że Ktos poznaje Kogoś podczas pobytu prowadzone sa nie kończońce sie rozmowy cóz fakt nieraz pojawia sie telefon w najmniej odpowiednim czasie ,ale po krótkim czasie wszystko poprostu wraca do Normy przed sanatoryjnej.
Czas po powrocie i pełna asymilacja do warunków domowych tydzien -dwa chyba ,że ..trafił strzała tego CZERWONEGO ROZBÓJNIKA , ale to już inny temat :)
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

No tak... nakręcę się, jak już powód będzie :) Teraz to raczej nakręcam się na to, żeby sobie taki wyjazd zorganizować.
ODPOWIEDZ