KRUSZYNKO - dla Ciebie

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
dzi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 894
Na forum od: 23 lut 2012 15:56
Podziękowano: 1 raz

KRUSZYNKO - dla Ciebie

Post autor: dzi »

Nie wypada mi inaczej jak zrewanżować Ci się za miłe wpisy w "kierunkowym", adresowanym dla dzi
temacie :)..Sprowokowałaś do wpisów naszych wspólnych znajomych - dziękuję Wam bardzo.
Ale teraz na temat: przed chwilą popełniłaś 2500 wpis - gratulacje.
Gratuluję również jak zwykle pogody ducha, gratuluję odporności na niewybredne forumowe wpisy i przede wszystkim życzę dużo zdrówka...
Jeszcze tylko trzy razy tyle i będzie 10000 :).
Bardzo, bardzo pozdrawiam.
forumowicz

Re: KRUSZYNKO - dla Ciebie

Post autor: forumowicz »

images (54).jpg
Dzi bardzo dziekuję :) ,cała przyjemnośc po mojej stronie.Zapewne nie popełnię nietaktu ,gdy powiem w imieniu innych ,że tęskniliśmy za Twoim powrotem.
Tym bardziej się cieszę ,że już jesteś. :)
Niech ten bukiet pięknych wiosennych kwiatów,będzie miłym dla oka i uprzyjemni kolejne dni ,wszystkim piszącym na tym forum :)
Pozdrawiam serdecznie :)
dzi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 894
Na forum od: 23 lut 2012 15:56
Podziękowano: 1 raz

Re: KRUSZYNKO - dla Ciebie

Post autor: dzi »

Kruszynko ten temat dla Ciebie :).
To za Ciebie trzymaliśmy kciuki, gdy laryngolog położył Cię do szpitalnego łóżka.
Dzięki koleżankom mającym z Tobą telefoniczny kontakt troszeczkę z Twej
prywatności przeciekało na forum :). Byliśmy z Tobą chociaż myślami. Dobrze, że jesteś cała i ...prawie
zdrowa i w...jednym kawałku :) :) :). Uśmiechajmy się, bo to jeden z warunków zdrówka.
forumowicz

Re: KRUSZYNKO - dla Ciebie

Post autor: forumowicz »

No tak ,zeszłam z łóżeczka na laryngologii ,by dzisiaj położyć sie na stomatologii :lol: :lol: W kwietniu wyjeżdżam ,na odpoczynek ...bo ostatnio medycy mnie polubili,tylko bez wzajemności jest ta "miłość" :lol:
forumowicz

Re: KRUSZYNKO - dla Ciebie

Post autor: forumowicz »

Wiesz Dzi ,jednak najlepszą terapią jest uśmiech i obecnośc drugiego człowieka...oczywiscie w zasięgu ręki :oops: