Komercjuszek

Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
forumowicz

Re: Komercjuszek

Post autor: forumowicz »

W wielu przypadkach pobyt komercyjny różni się tym od kontraktowego, że na śniadanie podają prywatnym gościom porcję dżemu więcej :(
forumowicz

Re: Komercjuszek

Post autor: forumowicz »

Ja spotkałam się z tym,ze kuracjusze komercyjni mieli dokładnie to samo jedzenie, co kontraktowi. I wg mnie to jest w porządku.
Grazyna_
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 165
Na forum od: 01 sie 2015 16:51
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: Komercjuszek

Post autor: Grazyna_ »

Tam gdzie ja bywałam, komercyjni dostawali więcej i lepsze :D
Awatar użytkownika
margot
W naszej pamięci
W naszej pamięci
Posty: 44436
Na forum od: 26 lip 2010 13:17
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 6

Re: Komercjuszek

Post autor: margot »

Nigdy nie interesowałam się tym co jedzą komercyjni kuracjusze :?
Nie mam w zwyczaju zaglądać komuś do talerza :oops:

Myślę , że dobrym rozwiązaniem jest wynajęcie sobie pokoju w odpowiadającym nam pod każdym względem pensjonacie obok sanatorium i wykupić tylko zabiegi - blisko i komfortowo .
sinobrody
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 330
Na forum od: 21 lut 2014 21:19
Staż sanatoryjny: 28

Re: Komercjuszek

Post autor: sinobrody »

Oj drodzy państwo licytujecie się o cenę.
darku tu nie chodzi o żadną licytację, a jedynie o rzetelną informację.
Była informacja, że minimum za dniówkę to 170 zł,
a ponieważ wiedziałem iż to mylna informacja więc bez szukania (bo korzystałem z tańszych pobytów)
podałem pierwsze z brzegu przykłady.
To, że później wywiązała się dyskusja, że to jednak nie 100 zł tylko 100 z jakimś ułamkiem?

Nie wiem czy takie drobiazgowe szukanie tych "groszy" czy raczej kilkunastu złotych było potrzebne
czy nie, ale chyba na forum o to chodzi, aby była dyskusja, dzięki temu forum żyje.
Nikt nikomu nie ubliżał, nikt nikogo nie obrażał. Ot dyskusja i tyle.

Przy okazji dwa słowa o moich doświadczeniach komercyjnych.
Jest różnie. W jednym sanatorium nie robią różnicy (np. Dzwonkówka w Szczawnicy),
a w innych tak np. "Zimowit" w Dusznikach- mieliśmy osobne stoliki i otrzymywaliśmy dodatkowo
a to jogurt, a to drożdżówkę (dania podstawowe były takie same), a w Arce w Kołobrzegu komercja jadała w osobnej sali- no może nie dokładnie,
ale oddzielonej parawanem od "hołoty" z NFZ i tam był szwedzki stół.
forumowicz

Re: Komercjuszek

Post autor: forumowicz »

margot pisze:Nigdy nie interesowałam się tym co jedzą komercyjni kuracjusze :?
Nie mam w zwyczaju zaglądać komuś do talerza :oops:
.
Margot, ja siedziałam przy z stoliku z osobą, która była na pobycie komercyjnym. Silą rzeczy widzisz co je, nie trzeba szczególnie się wysilać, żeby zaglądać. Mnie rozbrajały 3 talerze z suchymi ziemniakami i jeden z ziemniakami posypanymi koperkiem. :)
W "Równicy" także jest stół szwedzki dla komercyjnych, oddzielony parawanem :) Mnie to raczej smieszy, ale wiem,ze sa osoby, które przełykają ślinę przechodząc. I to wg mnie jest słabe.
I dodatkowo u wielu osób powoduje dziwna manierę do przynależenia do klasy wyższej. Bo skoro są prywatnie ( co podkreślają na każdym kroku) to WYMAGAJĄ. A tego nie znoszę.
forumowicz

Re: Komercjuszek

Post autor: forumowicz »

A najcudniejszy widok widziałam w Uniejowie :) Przyjechały tam panie na pobyt spa. Młode laski - myślę,że przed 40. Dość wysłużonymi autami, wiec przypuszczam,że nie jakieś super hiper bogate. Ale... minami okazywały nam pogardę, a posiłki ( miały o innych godzinach, ale tam restauracja jest w centrum obiektu, wiec nie da się nie zauważyć przechodząc) jadały w kapeluszach z wielkimi rondami :) No cyrk na kółkach :D
Awatar użytkownika
margot
W naszej pamięci
W naszej pamięci
Posty: 44436
Na forum od: 26 lip 2010 13:17
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 6

Re: Komercjuszek

Post autor: margot »

Aga jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłoby takim ,,wynalazkom " zafundowanie w gratisie zamiast tego koperku lekcji z psychologiem .
Tacy ludzie moim zdaniem mają zaniżoną samoocenę i w związku z tym muszą gdzieś się dowartościować , być może w domu nie mają wiele do powiedzenia , w środowisku są znani więc nie bardzo mogą sobie pozwolić , a na wyjeździe jest okazja do
,, ośmieszania się "...proste jak budowa ,,narzędzia rolniczego " ;) nie widzę innego wytłumaczenia .
Obyśmy jak najmniej takich spotykali .
forumowicz

Re: Komercjuszek

Post autor: forumowicz »

Margot, to niestety dość powszechne w naszym społeczeństwie... Czasem aż przykro patrzeć :(
ewiko
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2465
Na forum od: 10 lut 2013 07:07
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 1 raz

Re: Komercjuszek

Post autor: ewiko »

Raz miałam okazję spożywać posiłki z kuracjuszami komercyjnymi. Zaskoczona byłam samym faktem że wszyscy mieliśmy jednakowe menu i wszyscy byliśmy traktowani RÓWNO. Goście z którymi miałam przyjemność dzielenia stołu byli wielkiej kultury. Jedna para z Francji, drudzy z USA i jeden pan....rodowity Polak. Ani przez moment nie poczułam się kuracjuszem gorszej kategorii. Wręcz przeciwnie.Między nami nawiązała się przyjaźń i rozmowom nie było końca. Ciężko było nas wygonić ze stołówki. Wszystko zależy od naszego POZIOMU KULTURY. I tu zgodzę się z margot. Na wyjeździe, wśród obcych łatwiej jest udawać kogoś kim nie jesteśmy, dowartościować się w swoim mniemaniu. Żenujące, ale cóż, takie osoby najlepiej ignorować.
Zablokowany