Lubelski NFZ

Tu umieszczamy tematy związane z kolejką i oczekiwaniem na wyjazd do sanatorium.
wojtek11
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 614
Na forum od: 14 gru 2012 14:45
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 15

Re: Lubelski NFZ

Post autor: wojtek11 »

maria123 pisze:Oj są duże moje emocje. :shock: Szczególnie jak zbliża się kolejka bliżej końca, to emocje bardziej rosną. :lol:
g
maria123 duże :shock: ogromne emocje nie zagladałem do przęgladarki 2 tygodnie i co moje oczy widzą pozostało 8000 numerków pewnie wiosna 2016 murowana pozdrawiam wszystkich forumowiczów :) :)
Awatar użytkownika
anusia153
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3923
Na forum od: 08 gru 2013 08:04
Staż sanatoryjny: 4

Re: Lubelski NFZ

Post autor: anusia153 »

kpecak pisze:No właśnie nie jest możliwy. Składając skierowania moje i brata (jeden z nas potrzebuje specjalnej opieki, by do sanatorium w ogóle dojechać) poprosiłem o połączenie skierowań.
Pani powiedziała delikatnie, że ma nas w dupie. Złożyłem oficjalne pismo z ogromną prośbą o połączenie skierowań.
W odpowiedzi na to pismo otrzymałem telefon z krzyczącą do słuchawki panią S., że co ja sobie wyobrażam. Że to jest niemożliwe i nigdy NFZ czegoś takiego nie zapewnia. Jakoś dwa razy nam się udało. Poprosiłem wobec tego na oficjalną odpowiedź na piśmie. No i zgadnijcie. Jaka była odpowiedź? NIE, bo NIE. Czyste ludzkie podejście do sprawy.
Jako, ze w ustawie o NFZ nie ma zapisu o konieczności łączenia skierowań, nie mam możliwości odwołania się od pisma.
Jak takie sprawy się załatwia?
Czy trzeba udać się do kogoś konkretnego z jakąś bombonierką? Ale do kogo? Bo nie widzę innego rozwiązania.
Ratujcie!
Witaj kpecak :kwiat: Ja Ci radze weź to pismo i idź do wydziału skarg znajduje się w tym samym budynku , nie musisz składać skargi na piśmie wystarczy ze porozmawiasz o swoim problemie ,jest tam bardzo miła i kompetentna osoba która nie jest z góry na "nie" , jestem pewna że podejdzie do sprawy po ludzku . Powodzenia :kwiat:
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21262
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Lubelski NFZ

Post autor: Felice »

To musieliście ostro pójść po bandzie w negocjacjach.Teraz pani będzie pewnie chciała pokazać ci po czyjej stronie leży racja.Ja proponuję umówić się do dyrektora oddziału,albo z kierownikiem spraw sanatoryjnych i porozmawiać.NFZ owszem nie zapewnia skierowań razem małżeństwom ani nikomu innemu,ale również nie wyklucza starając się o wspólny przydział.W przypadku opieki ma to większe uzasadnienie niż nawet w przypadku małżeństwa.Próbuj,zawsze jeszcze zostaje Rzecznik Praw Pacjenta.
Awatar użytkownika
Chmurka07
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2181
Na forum od: 21 sty 2015 21:43
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 7

Re: Lubelski NFZ

Post autor: Chmurka07 »

a ja mysle , ze lepiej po dobroci, pójść i grzecznie poprosić panią która wydaje skierowania , bez składania skarg i unoszenia sie co to ja potrafię. w tym przypadku wiecej zyskasz pokorą niż " ważniactwem " i postawą roszczeniową.
Awatar użytkownika
jan19557
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7791
Na forum od: 15 sie 2012 13:01
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 22
Podziękowano: 3 razy

Re: Lubelski NFZ

Post autor: jan19557 »

wojtek11 pisze:
maria123 pisze:Oj są duże moje emocje. :shock: Szczególnie jak zbliża się kolejka bliżej końca, to emocje bardziej rosną. :lol:
g
maria123 duże :shock: ogromne emocje nie zagladałem do przęgladarki 2 tygodnie i co moje oczy widzą pozostało 8000 numerków pewnie wiosna 2016 murowana pozdrawiam wszystkich forumowiczów :) :)
Z takim numerem to się szykuj na koniec roku 2015, chyba że jeszcze nie minęło 18 m-cy od ostatniego pobytu bo wtedy będziesz przesuwany w kolejce do tyłu.
wojtek11
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 614
Na forum od: 14 gru 2012 14:45
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 15

Re: Lubelski NFZ

Post autor: wojtek11 »

Janie19557 czekam do wiosny 2016r wtedy minie 18 m-cy od ostatniego pobytu pozdrawiam wszystkich :) :)
forumowicz

Re: Lubelski NFZ

Post autor: forumowicz »

Kpecak wszyscy tutaj mają rację z koleżeństwa ja tylko dopiszę :weż zzaświadczenie od lekarza że brat potrzebuje opieki osoby drugiej(że Ty ją MU zapewnisz w trakcie pobytu sanatoryjnego) i nikt tam w NFZ łachy Ci nie robi :evil: Zadnych bombonierek bo Cię babsztyl wyrzuci z piętra :roll: :o :evil: I rzeczywiscie złóz to pismo do dyrektora NFZ lubelskiego .Po prostu powodzenia kolego nie daj się .NFZ-towski wyjazd jest słono płatny ,tym bardziej nikt nam łaski nie robi ,że nas wysle do dziury zabitej dechami .
Awatar użytkownika
jan19557
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7791
Na forum od: 15 sie 2012 13:01
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 22
Podziękowano: 3 razy

Re: Lubelski NFZ

Post autor: jan19557 »

wojtek11 pisze:Janie19557 czekam do wiosny 2016r wtedy minie 18 m-cy od ostatniego pobytu pozdrawiam wszystkich :) :)
Ja też liczę na maj-czerwiec. Może trafi się nam wspólny wyjazd.
kpecak
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 11
Na forum od: 22 wrz 2013 21:23
Staż sanatoryjny: 2

Re: Lubelski NFZ

Post autor: kpecak »

:kwiat: Ja Ci radze weź to pismo i idź do wydziału skarg znajduje się w tym samym budynku , nie musisz składać skargi na piśmie wystarczy ze porozmawiasz o swoim problemie ,jest tam bardzo miła i kompetentna osoba która nie jest z góry na "nie" , jestem pewna że podejdzie do sprawy po ludzku . Powodzenia :kwiat:
Dzięki! Spróbuję jutro tam się udać po pracy. Mam nadzieję, że nie wygonią mnie jak zawsze, kiedy przychodzę tam o 15:30.
kpecak
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 11
Na forum od: 22 wrz 2013 21:23
Staż sanatoryjny: 2

Re: Lubelski NFZ

Post autor: kpecak »

Anka_K pisze:a ja mysle , ze lepiej po dobroci, pójść i grzecznie poprosić panią która wydaje skierowania , bez składania skarg i unoszenia sie co to ja potrafię. w tym przypadku wiecej zyskasz pokorą niż " ważniactwem " i postawą roszczeniową.
Grzecznie byłem tam 3 razy. Za każdym razem jedna odpowiedź: "NFZ nie ma obowiązku łączenia skierowań. NFZ każe czekać 18 miesięcy. Dziękuję, nie mam o czym z panem rozmawiać". Napisałem PROŚBĘ o połączenie skierowań i pani, która wydaje skierowania na drugi dzień telefonicznie zbeształa mnie. Jak mam pójść do niej, jak nawet nie wiem, która to? Siedzą w pokoju we cztery i żadna nie ma zamiaru się przedstawić w rozmowie, tylko przewracają ślepiami. Mam tam uklęknąć (bo to mi pozostało) i prosić o zwykłe połączenie skierowań numer po numerze? Nie mam już sił. Ani razu nie poleciałem po przepisach. Za każdym razem BŁAGAM o połączenie.
Naprawdę, ani razu nie uniosłem się. Pójdę jutro (za radą anusia153) do wydziału skarg. Może tam uda się.
ODPOWIEDZ