Ocena sanatorium MSWiA w Kołobrzegu

Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
Basia69
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 22
Na forum od: 14 mar 2013 12:04

Ocena sanatorium MSWiA w Kołobrzegu

Post autor: Basia69 »

:shock: Pragnę podzielić się swoimi spostrzeżeniami i uwagami na temat sanatorium MSWiA w Kołobrzegu.
Otóż w dniu 01.06.2015 zawiozłem moją żonę ( żona częściowo z ograniczeniem ruchowym chodzi o kuli) do tego sanatorium i już od samego początku wrażenia delikatnie mówiąc negatywne.
Skierowanie otrzymała żona trzy miesiące przed wyznaczonym terminem pobytu i tu już zaczęły się problemy.
Zadzwoniła żona do w/w sanatorium z pytaniem czy jest możliwość uzyskania pokoju jednoosobowego – odpowiedź kategoryczna „NIE” następnie czy można przyjechać dzień wcześniej, odpowiedź proszę zadzwonić krótko przed przyjazdem tj. w czwartek 28.05 po godz. 10.00 na pięć dni przed planowanym pobytem.
Gdy żona zadzwoniła w ten dzień o godz.8.00 okazało się, że już są wszystkie pokoje zarezerwowane, nie ma możliwości przyjazdu dzień wcześniej a dla kuracjuszy są tylko pokoje trzy osobowe.
W dniu przyjazdu o godz. 7.40 żona stała w kolejce do recepcji do godz. 9.00 gdzie otrzymała kartę kuracjusza bez klucza do pokoju. Inni kuracjusze odchodzili od recepcji z kluczami, dlaczego więc moja żona pomimo widocznego ograniczenia ruchowego tego klucza nie otrzymała? Następnie kilkanaście minut do dietetyczki, 1, 5 godz. pod gabinetem pielęgniarki następną godzinę pod gabinetem lekarskim wszędzie przy ograniczonej ilości miejsc gdzie można by było usiąść. Ok. godz. 12.00 żona pytała po raz kolejny o klucz do pokoju, odpowiedź brzmiała, że jeszcze jest zajęty. Po ok. 5 minutach klucze do tego pokoju otrzymały dwie panie, natomiast mojej żonie odmówiono wydanie klucza a była już godz. 12.15. Dopiero po mojej stanowczej interwencji klucz został bez słowa wydany. Pokój oczywiście był jeszcze nieposprzątany z pościelą na łóżkach po poprzednich kuracjuszach. Obserwowałem i innych kuracjuszy, którzy w podobny sposób byli traktowani.
Czytałem wcześniej opinie na temat organizacji pracy a raczej jej brak, sposobie traktowania w trakcie przyjmowania ( panie tam zatrudnione pracują jak by z nakazu pracy, bez jakiejkolwiek życzliwości, uśmiechu czy informacji, po prostu bezduszne roboty). Na zadane pytanie, dlaczego dla kuracjuszy nie ma pokoi dwuosobowych, odpowiedź brzmiała, że pokoje te są przeznaczone dla małżeństw i na komercje.
Pytam więc dlaczego kuracjusze ze skierowaniem NFZ są traktowani jak obywatele drugiej kategorii, pozostawiam, jako pytanie retoryczne bez odpowiedzi.
W tym sanatorium czas najwidoczniej, jeżeli chodzi o obsługę kuracjuszy zatrzymał się chyba na latach siedemdziesiątych.
Być może moje spostrzeżenia są odosobnione a inni mają więcej szczęścia, choć wcześniejsze opinie na temat obsługi kuracjuszy w większości są negatywne.
Piszę tą opinię tylko dlatego aby uzmysłowić innym i kierownictwu tego sanatorium jak nie należy kuracjuszy dzielić i traktować na tych komercyjnych, ze znajomościami i tych ze skierowaniami NFZ.
Awatar użytkownika
basiat
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 11042
Na forum od: 27 kwie 2014 17:00
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Ocena sanatorium MSWiA w Kołobrzegu

Post autor: basiat »

Opinia oczywiście przydatna, ale skończmy pisać sobie a muzom. Ja z miejsca interweniowałabym ze skargą w swoim NFZ. Im więcej naszych reakcji , tym mam nadzieję, będzie się poprawiało...
Pozdrawiam serdecznie i życzę, aby w przyszłości nie było takich nieprzyjemnych sytuacji. :kwiat:
Awatar użytkownika
klaraklara
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 297
Na forum od: 30 mar 2013 20:09

Re: Ocena sanatorium MSWiA w Kołobrzegu

Post autor: klaraklara »

Czytajac Twój post to już przy godz.9 cos mnie trawfiało nigdy bym na to nie pozwoliła tak długo czekać, osoby niepełnosprawne z szacunkiem do Twojej żony maja swoje przywileje i należy je stanowczo egzekwować .Już pisałam wiele razy na ten temat należy walczyć o swoje nie ma tu takich, a takich kategorii.
Basia napisała słusznie że należy interweniować w NFZ z którego dostało się sanatorium to jest bardzo ważne ale wiem z obserwacji że ludzie dużo mówią, narzekają
ale to tylko tyle.Nic nigdy się nie zmieni jak będziemy cicho i tylko marudzić.
Pozdrawiam i mam nadzieję że żona jest zadowolona.

P.S.
Bardzo dziękuję za pomysł tego forum, tu możemy właśnie takie sprawy opisywać a i ogromna ilość informacji dla kuracjuszy i nie tylko właściwe osoby chyba tez wyciągają z tego wnioski.
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21261
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Ocena sanatorium MSWiA w Kołobrzegu

Post autor: Felice »

basiat pisze:Opinia oczywiście przydatna, ale skończmy pisać sobie a muzom. Ja z miejsca interweniowałabym ze skargą w swoim NFZ. Im więcej naszych reakcji , tym mam nadzieję, będzie się poprawiało...
Pozdrawiam serdecznie i życzę, aby w przyszłości nie było takich nieprzyjemnych sytuacji. :kwiat:
Basiu,poczytaj moje wpisy w tej kwestii....interwencja? Moja sprawa skończyła się u Rzecznika Praw Pacjenta i Rzecznika Praw Osób Niepełnosprawnych. No jak widzisz efekt jest....spektakularny... ;) nic się jak widać nie zmieniło.
W nagrodę dostałam 3 tygodnie gratis w tym ośrodku,jak się domyślasz podziękowałam 8-) i nie skorzystałam.Rzadko tak intensywnie o coś walczę,wtedy się zaparłam.
Basia69
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 22
Na forum od: 14 mar 2013 12:04

Re: Ocena sanatorium MSWiA w Kołobrzegu

Post autor: Basia69 »

Dziękuję za słowa wsparcia dot. tematu, który opisałem. Zastanawiam się właśnie czy nie nagłośnić tej sprawy kierując pismo do dyrektora tego sanatorium jak również do NFZ wskazując na znieczulice, wprowadzanie w błąd kuracjuszy przez personel dokonujący przyjęć. A zastanawiam się dlatego, że pisząc na forum robię to sam od siebie nie informując o tym mojej małżonki, która jest osobą niezwykle skromną i spokojną i zapewne być może nie chciałaby abym robił z tego taki rozgłos.
Przecież, jeżeli osoby stojące w długiej kolejce przed i za moją żoną w większości otrzymywały klucze do pokoi to dlaczego, przy widocznej niepełnosprawności mojej żony potraktowano ją tak, że musiała czekać na klucze od pokoju, który był jeszcze zajęty do godz. 12.15 tak jak by nie było w tym czasie innych wolnych pokoi.
Więc zgadzam się z opiniami, że powinniśmy opisywać negatywy panujące w niektórych sanatoriach :) .
Awatar użytkownika
basiat
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 11042
Na forum od: 27 kwie 2014 17:00
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Ocena sanatorium MSWiA w Kołobrzegu

Post autor: basiat »

Nawet się nie zastanawiaj. To co spotkało Twoją żonę, jest po prostu niewytłumaczalne.
Pisz, nagłaśniaj, wysyłaj do wiadomości kogo się tylko da. Musimy reagować. Bo inaczej nic się nie będzie zmieniać, dalej będą nas traktować jak intruzów tam, gdzie się nam po prostu należy.
Może stać się tak, że Twoja interwencja nie odniesie pożądanego skutku, ale walczmy o swoje prawa!!
Powodzenia :kwiat:
Awatar użytkownika
basiat
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 11042
Na forum od: 27 kwie 2014 17:00
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Ocena sanatorium MSWiA w Kołobrzegu

Post autor: basiat »

Felice, czytałam co pisałaś. Wiem, to nie jest łatwe, ale nie możemy rezygnować z walki o swoje prawa i nie możemy pozwalać aby traktowano nas jak 'odrzuty z eksportu". Może za którymś razem wygramy :kwiat:
Awatar użytkownika
Maria K
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 692
Na forum od: 18 maja 2015 14:34
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 7

Re: Ocena sanatorium MSWiA w Kołobrzegu

Post autor: Maria K »

Witajcie.Właśnie wróciłam z sanatorium MSW i znalazłam chwilkę więc też coś napiszę.Po otrzymaniu skierowania, czytałam wszystkie posty i byłam załamana.Zadzwoniłam na recepcje żeby zapytać o parę rzeczy, bardzo miła pani odpowiedziała na większość moich pytań,podała mi nr.telefonu do osoby która udzieliła mi pozostałych informacji.Po dotarciu na miejsce około gdz; 5 i wezwaniu obsługi ,zostaliśmy bardzo miło potraktowani,pokój mogłam sobie wybrać taki o jaki poprosiłam,udzielono nam wszelkich potrzebnych wskazówek co i jak dalej załatwiać.Cały czas wszyscy byli mili i chętni do pomocy.Od gdz;7 na recepcji były tłumy i tak gdzieś do 14,ale przechodząc parę razy nie zauważyłam żeby były jakieś awantury,każdy grzecznie czekał w kolejce i w puzniejszych rozmowach nikt się nie skarżył na obsługę.Przez cały czas pobytu wszyscy pracownicy sanatorium byli bardzo mili i uczynni.Zabiegi dostaliśmy takie jakie zasugerowałam lekarzowi,takie jakich nie mam u siebie.Planowanie zabiegów jest kiepskie,ale nie ma się czym przejmować bo i tak można się dogadać i sobie indywidualnie ustalić z obsługą.My do obiadu już byliśmy po wszystkich zabiegach,inni woleli mieć dopiero po południu a wolne przed obiadem.Największym problemem była winda,bo przez tydzień jedna była zepsuta i tylko jedna działała,więc w porze karmienia była nerwówka i kolejki.Jedzenie bardzo smaczne i dla mnie wystarczające ilościowo ale dla męszczyzn za mało,chyba wszyscy się dożywiali.Ogólnie jestem bardzo zadowolona z pobytu i żal było wyjeżdżać.Wszyscy znajomi też wyjeżdżali zadowoleni. :) :kwiat:
ODPOWIEDZ