chciałam zrobic niespodziankę jadąc po męrza a .....!!!!!!!!
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21262
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 33 razy
- Podziękowano: 109 razy
Re: chciałam zrobic niespodziankę jadąc po męrza a .....!!!!
Kobieto,a może on tam spotkał miłą osobę,nie wyzywającą innych bez powodu i poczuł się po prostu dobrze?Może spojrzyj w siebie i nie obarczaj wszystkich jeżdżących do sanatorium za swoje nieudane małżeństwo.Jeden wyjazd nie jest w stanie rozwalić żadnego związku.A twój biedny mąż nie był w stanie wyrzucić z pokoju tych pań co same tam wchodziły.Bardzo słabowity widocznie.
Re: chciałam zrobic niespodziankę jadąc po męrza a .....!!!!
Re: chciałam zrobic niespodziankę jadąc po męrza a .....!!!!
....... a zobaczysz co się da a czego nie:)
bystre ja cholera a jakie święte ojoj
do tego i tamtego pierwsze jak te z dusznik
na trzeźwo nic nie wiedziały
jak to mówią co miało się w dupie tego nikt nie wyłupie
żal czytac tego jak dupska chronicie!!!
spadam z tego forum bo tu chore osoby tylko się udzielają ja jeszcze do nich nie należę
miłych zabaw
Re: chciałam zrobic niespodziankę jadąc po męrza a .....!!!!
miałem podobną sytuacje w dziwnówku z żoną,opisałem ją w ,miłośc i sex w sanatorium,wiem co czujesz.AGA13 pisze:W PIĄTEK 18 LUTY
POJECHAŁAM PO MĘŻA DO DUSZNIKÓW ZDRÓJ CHCIAŁAM ZROBIC NIESPODZIANKĘ WIĘC POJECHAŁAM DZIEŃ WCZEŚNIEJ BO TURNUS KOŃCZYLI 19 LUTEGO.
TO CO TAM ZASTAŁAM ZOBACZYŁAM PRZEŻYŁAM ...
JEDNO WIELKIE PIJAŃSTWO I KURESTWO
W KOSZACH NA POKOJU SAME PREZERWATYWY I BUTELKI
OCZYWIŚCIE NIKT NIC NIE WIE NA TEN TEMAT
KOBIETY SAME PRZYCHODZIŁY DO POKOJU ŻEBY...
TERAZ MÓJ MĄŻ MILCZY A JA W PONIEDZIAŁEK JADĘ JUŻ SKŁADAC PAPIERY O ROZWÓD
ON (ONI) BAWILI SIĘ 3 TYG. A MI ZMARNOWALI CAŁE ŻYCIE.
DLA MNIE TO NIE JEST SENATORIUM TYLKO BURDEL ZA DARMO!!!!
Re: chciałam zrobic niespodziankę jadąc po męrza a .....!!!!
Re: chciałam zrobic niespodziankę jadąc po męrza a .....!!!!
Re: chciałam zrobic niespodziankę jadąc po męrza a .....!!!!
Re: chciałam zrobic niespodziankę jadąc po męrza a .....!!!!
POPIERAM w/w wypowiedź w 100% i nie należy wszystkich mierzyć jedną miarą,bo każdy jest innydanka pisze:Jak to się mówi każdy mierzy siebie własną miarką.Myślę,że nie trzeba jechać na drugi koniec Polski,aby coś zrobić.Każdy jedzie do sanatorium w jakimś celu.............Pozdrawiam
Re: chciałam zrobic niespodziankę jadąc po męrza a .....!!!!
anulka63 pisze:POPIERAM w/w wypowiedź w 100% i nie należy wszystkich mierzyć jedną miarą,bo każdy jest innydanka pisze:Jak to się mówi każdy mierzy siebie własną miarką.Myślę,że nie trzeba jechać na drugi koniec Polski,aby coś zrobić.Każdy jedzie do sanatorium w jakimś celu.............Pozdrawiam,a wyjątki nie stanowią reguły
Pozdrawiam kuracjuszy i kuracjuszki
Re: chciałam zrobic niespodziankę jadąc po męrza a .....!!!!
Taką wiedzę dopiero teraz mam ,bo po tym doświadczeniu zacząłem się interesowac tym tematem![/quote]adam48 pisze:Witamchyba mnie podkurzyłeś z rana
jak juz miałeś taka wiedze o sanatoriach ,to po co wysłałeś tam swoja kobietę? o niej tez zapewne masz taką wiedzę w czesniejszą ,to niech lepi ruskie ,i pierze .A wizyty/z zaskoczenia/ z zasady składaja partnerzy,którzy maja sobie coś do zarzucenia .Nie sadzisz?
przykro mi




