Pomarzmy trochę...
Re: Pomarzmy trochę...
balon srebrny
którego nigdy
nie dosięgnę
mówią dokoła
marzyć trzeba
na ziemię sprowadzać
kawałek nieba
ale jak go podzielić
gdy pragnących tak wielu?
Poezja
mnie znów opętała
ziemia niebem się stała
nie muszę więc
sięgać obłoków
marzenia
się ścielą po ziemi
na każdym kroku
że tylko się schylać i zbierać
a nocą - od marzeń umierać...
- biedroneczka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4424
- Na forum od: 03 sty 2012 09:40
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
-
forumowicz
Re: Pomarzmy trochę...
Olsztyn jeszcze pachnie słońcem dzisiejszego dnia, nawet niebo jest mniej ciemne niż zwykle. Wczoraj o 15 udało mi się nawet zatrzymać tęczę w kadrze... aparatu. A jutro, z założenia mojego oczywiście, też ma być piękny dzień, bo syn wstępuje do "morsów". Będę mu kibicować
- Małgosia69
- Super Kuracjusz

- Posty: 687
- Na forum od: 14 cze 2011 22:49
- Oddział NFZ: Łódzki
Re: Pomarzmy trochę...
Re: Pomarzmy trochę...
-
forumowicz
-
marika
- Super Kuracjusz

- Posty: 1830
- Na forum od: 11 gru 2011 18:13
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 7
Re: Pomarzmy trochę...
-
forumowicz
Re: Pomarzmy trochę...
To dzień,kiedy poznałam cię
Byłam pewna ,że połączył nas los
Łącząc dwa serca w jedną moc.
Byłam szczęśliwa widząc że,
Szczęście choć raz do mnie uśmiechnęło się
Był w moim życiu taki dzień......................
- violet58
- Przyjaciel forum

- Posty: 3244
- Na forum od: 14 sty 2012 20:26
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 15
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 12 razy
Re: Pomarzmy trochę...
To był chyba dzień, jak każdy...
Nie wiedzieli co się zdarzy...
On i ona się spotkali,
chociaż na to nie czekali...
Ale życie co raniło
i ból często zadawało
teraz razem ich złączyło
i jak kochać pokazało...
On odsunął się od ludzi,
zamknął szczelnie w swoim świecie...
Ona chciała już być sama,
by nie zranił jej nikt więcej...
Nieświadomi co ich czeka,
dzień za dniem się poznawali
i pomimo wielu przeszkód...
Bardzo siebie pokochali...
On z początku był nieufny
i nie mówił jej co czuje,
chociaż w sercu gdzieś głęboko
wiedział, że jej potrzebuje...
Ona też nie chciała wierzyć,
że to będzie ten jedyny,
że to przy nim chce się budzić,
szeptać: "kocham Cię mój Miły"
Ale miłość jest szalona...
Nie pytała czy jej chcą,
tylko weszła w serca cicho...
Połączyła jego z nią...
To był chyba dzień jak każdy,
ale odkąd się spotkali
dla nich zawsze będzie ważny
bo w tym dniu się pokochali ...

