Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Fanklub Lądka-Zdrój dla kuracjuszy (i nie tylko) zainteresowanych i zauroczonych tą okolicą. Lądek i okolice, sanatoria, co warto zobaczyć, ciekawostki.
Domy nad rzeką. Balkony jak skocznia nad basenem.
Kiedyś do takiego domu zajrzałem, siedziałem chwilkę wieczorem w pokoju od strony rzeki.
Niesamowity szum, usypiający nocą.
Nie wiem tylko, czy latem moskity dokuczają.
Otóż to.
Na widoku obiekt przed laty mieszczący w sobie lokal kawiarniano – taneczny.
Nie wiem, czy ktoś mnie wspomoże, ale bodaj nazywał się Kaskada.
Że to niby nad brzegiem rzeki.
Widok ów wywołuje u mnie melancholijne wspomnienia.
Szczególnie spotkań, dzisiaj zapomnianych a kiedyś nazywanych „fajfami”.
Młodszym a raczej później urodzonym trzeba wyjaśnić, że były to spotkania o wpół do piątej.
Trwające 90 minut. Do osiemnastej. Potem gnało się na kolację.
Wpadało się wypić kawkę / herbatkę i zatańczyć z 2 – 3 kolejki.
A przede wszystkim upatrzyć sobie partnera / partnerkę do tańca właściwego, czyli na wieczorny dansing.
To był tak zwany błyskawiczny pod-wieczorek zapoznawczy.
Bardzo skuteczny to był quiz wykazujący, czy będziemy mieć partnerkę do tańca czy szafę do przesuwania.
Oczywiście można to samo napisać o partnerach będących słoniami na parkiecie.
Dzisiaj ta tradycja już zamarła, choć bodaj rok temu w Krynicy zauważyłem jej postać szczątkową.
Jacku masz rację ten budynek to dawna Kaskada , gdy byłam w Lądku można było jeszcze odczytać dawną nazwę pomimo zerwanych tynków Sorrki że wcięłam się w Twój wspomnieniowy temat [ obrazek zewnętrzny ]
Wewnątrz,na głównej sali była duża fototapeta z wodospadem,stolik pod nią cieszył się dużym powodzeniem.W lokalu występowała para Basia - wokalistka i Jurek- muzyk.Bezsprzecznym przebojem tego duetu był utwór "W gorącym słońcu Casablanki". Ostatnio wokalistka śpiewała w Klubie Wojskowym.
Ulubionym romantycznym lokalem z tamtych czasów była "Maleńka" znajdująca się na prawym brzegu Lądeckiej tuż przy kładce.
Jacky tamte czasy mam na zdjęciach papierowych i za mało czasu,aby wszystkie poskanować i wrzucić.
Na pierwszym wyjeździe w Lądku byłam w latach osiemdziesiątym,chyba jako najmłodsza uczestniczka turnusu.Był sierpień,mieszkałam na Willach i takich "kolonii": chyba nigdy w życiu nie miałam.Co najważniejsze przyjaźnie zawarte wtedy trwają po dzień dzisiejszy.Z pięknych wspomnień mam też moje 40 urodziny celebrowane przy ognisku na Trojaku.Piękna zima (jako wodnik urodziny mam w lutym) i impreza na mniej więcej 30 osób.Piękne wspomnienia.......
Alice pisze:Jacky tamte czasy mam na zdjęciach papierowych i za mało czasu,aby wszystkie poskanować i wrzucić.
Na pierwszym wyjeździe w Lądku byłam w latach osiemdziesiątym...
Piękne wspomnienia.......
Nie ma tak źle...
bo czasu mamy sporo...
Aczkolwiek już wkrótce będę zmierzać do zakończenia swojej relacji....
to nie zamilknę w sprawie Lądka i jego pięknej okolicy...
...
przeniosę się do pozostałych a lekko zaniedbanych wątków powiązanych tematycznie z Lądkiem...
...
a dobrze jest wspominać - bo one ugruntowują nie tylko nasze skojarzenia ale przede wszystkim tworzą dobrą opinię - wręcz legendę o tym regionie...
...
zatem czeka nas długaśna zima - więc jest to szansa na poszatkowanie papierowo - kodakowych zapisów ...
poskanowanie i puszczenie w net...
...
ciągle będę Ci też wypominać obietnicę ukazania światu swoich fotek poczynionych podczas kręcenia filmu o Mariannie Orańskiej...
...
poza tym zachęcam wszystkich posiadajacych w swoich zbiorach - albumach - do udostępniania ich na łamach N-S...
...
i jeszcze dołożę - mam sygnały świadczące o tym, że czytają i ogladają nas nie tylko kuracjusze ale w sporej ilości pracownicy Uzdrowiska Lądek Zdrój, których przy tej okazji serdecznie pozdrawiam ...
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... ( lądeckiej )
Czasowo zawieszam znaki świadczące o Św. Jerzym.
A zatem ?
Rzuca się w oczy znany od lat bank.
O który dość często pytają się ludziska.
Jak zabraknie „drobnych” w portfeliku przywiezionych z domku.
Trzeba przyznać, że Lądek dobrze jest oznakowany tablicami z kierunkowymi wskazaniami.
Nie trudno dotrzeć tam gdzie się zamierza.
I nie trzeba pytać o drogę napotkanych przechodniów.
Tamże kantor wymiany kochanych pieniążków.
Nie dane mi było skorzystać z jego usług ale kierowali do tego punktu organizatorzy wycieczek do Złotej Pragi aby nabyć tam walutę naszego południowego sąsiada jakże przydatną po zaliczeniu Mostu Karola, Złotej Uliczki, Hradczan i tak dalej.
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Jacku z przyjemnością wybiorę się z Tobą na spacerek alejkami parkowymi Szkoda tylko że aparat wzięłam jak śnieg już zaczął topnieć , spacerek w dużym śniegu z kijkami i aparatem był troszkę kłopotliwy [ obrazek zewnętrzny ][ obrazek zewnętrzny ][ obrazek zewnętrzny ]