Co roku przez dwa tygodnie włóczę się po Polsce motocyklem. Gdzie zabieram z sobą : namiot,materac,śpiwór i więcej ciepłej odzieży na wypadek chłodnych nocy. Na wyjazd do sanatorium te rzeczy już mi odpadają, wiec zostaje ,,problem" co wrzucić w kufry by nie wozić powietrza. Nie wybieram się do sanatorium dla lansu bo to nie mój styl więc i stroić się nie zamierzam. Jadę bo liczę na zabiegi, typu - borowinki, basen, sauna itp. Liczę że zdobędę również wiedzę, jakie zabiegi mi pomagają, bym mógł je ew.kontynuować po powrocie. Duszniki Zdrój znam jak własną kieszeń, lecz przeważnie zimą. Wymyśliłem więc że sanatorium i motocykl to w moim przypadku połączenie przyjemnego z pożytecznym. Problem tylko by pogoda dopisała, ale stare angielskie przysłowie mówi że - " nie ma złej pogody, lecz tylko złe ubranie".
Motocykl to od wielu lat dla mnie ucieczka przed starością

Pomimo że trochę ze mnie "Easy Rider " to nie stronie od ludzi i mam nadzieję nawiązać nowe znajomości. Może uda mi się poznać kogoś z forum, lub namówić do korzystania.
Pozdrawiam - Wszystkich Forumowiczów
