Sanatoryjne Savoir Vivre

Inne tematy okołosanatoryjne, nie mieszczące się w powyższych działach.
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: darek »

Sniper pisze: 03 lut 2026 19:39 Co na to sztuczna inteligejcja?
Co do zasady, nie wolno zakładać prywatnych kamer w pokojach sanatoryjnych ani salach pacjentów, ponieważ narusza to prawo do prywatności i intymności innych kuracjuszy. Obowiązuje zakaz monitorowania pomieszczeń sanitarnych, szatni i pokoi pobytu, a instalacja kamer przez pacjenta jest nielegalna w świetle przepisów RODO i praw pacjenta.
Prywatna kamera: Montaż własnej kamery (np. w celu bezpieczeństwa) jest niedopuszczalny, gdyż narusza dobra osobiste współlokatorów i przepisy o ochronie danych.
Monitoring placówki: Sanatorium może stosować monitoring, ale tylko w miejscach ogólnodostępnych (korytarze, recepcja). Kamery w pokojach łóżkowych są dopuszczalne jedynie w sytuacjach szczególnych, np. na oddziałach opiekuńczo-leczniczych, gdy jest to niezbędne dla bezpieczeństwa pacjenta.
Konsekwencje: Samowolne zamontowanie kamery może skutkować natychmiastowym usunięciem urządzenia, wydaleniem z sanatorium, a nawet zgłoszeniem sprawy na policję.
Podsumowując: Zakładanie kamery w pokoju sanatoryjnym jest niedozwolone.

A może jest między nami prawnik i ma odmienne zdanie?
A jeżeli jest to pokój jednoosobowy i istnieje podejrzenie pladrowania ?
Awatar użytkownika
Atina
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 13164
Na forum od: 19 sie 2011 09:29
Oddział NFZ: Pomorski
Podziękował: 158 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Atina »

Sniper pisze: 03 lut 2026 19:42 Zaczynacie tworzyć książkę kuracjusza z ciekawymi poradami i historiami .....

Kolejny etap to wielowątkowy, intrygujący i skryty kadr o zabarwieniu obyczajowo-erotycznym który stopniowo będę rozwijał... 8-)

Do sanatorium jedziemy aby podleczyć nasze zdrowie, to filar jedyny i święty dla wielu kuracjuszy. To oni się odzywają najczęściej gdy ktoś się pyta "czy są tańce"? Ich odpowiedź zawsze jest ta sama, że do sanatorium jedzie się leczyć a nie tańczyć, chorzy ludzie nie chodzą na tańce, sanatorium to nie burdel itp. Cóż, czasami to ich brak kultury, niewiedzy, zgoszkniałości , braku zaistnienia w grupie i słabości. Krytyka to ich najmocniejszy punkt i muszą często z tym żyć samotnie. To smutne.
A czym jest sanatorium w moich oczach?
To czas abym przez pierwsze dni mógł zasnąć po obiedzie, pierwszy od kilku lat, to luksus gdy ktoś podaje mi posiłki do stołu przy którym nie siedzę sam......
To magiczne chwile kiedy podczas zabiegów znikają stany zapalne i nie odczuwam bólu kręgów szyjnych i ledźwiowego, rozkoszuję się solanką i kąpielą ala sauna z wielokolorowym podświetleniem, tu można by pisać więcej.....
Po obiedzie otwiera się ten magiczny czas uzdrowiska, czas wolny i tu nikt nie ma prawa mi ograniczać tego co będę robił, pływał, całował czy też tańczył na dancingu. To miłe życie pod kloszem gdzie większość kuracjuszy jest otwartych na poznawanie drugiego człowieka, nawiązywanie znajomości, zauroczenia czy nawet miłości. Dlatego wielu z nas tam pragnie wracać, czuć tą atmosferę parku zdrojowego, zapach kawy i ciasta z miejscowych cukierni lub pokoju sanatoryjnego w towarzystwie miłych ludzi.
Jak Wy odbieracie to życie sanatoryjne pod kloszem, czy doceniacie posiłek podstawiony pod nos(nawet mizerny)? luksus zabiegów, poznawanie ludzi, znajomości, zauroczenia i czasami bliskość drugiego człowieka?
Czy czujecie się chwilami jak "duże dzieci na koloniach"? Cokolwiek to znaczy :)
Tak czasami czujemy się jak duże dzieci 8-)
I obyśmy nigdy nie zatracili dziecka w sobie...wtedy już po nas :roll:
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: darek »

Sniper pisze: 03 lut 2026 19:42 Zaczynacie tworzyć książkę kuracjusza z ciekawymi poradami i historiami .....

Kolejny etap to wielowątkowy, intrygujący i skryty kadr o zabarwieniu obyczajowo-erotycznym który stopniowo będę rozwijał... 8-)

Do sanatorium jedziemy aby podleczyć nasze zdrowie, to filar jedyny i święty dla wielu kuracjuszy. To oni się odzywają najczęściej gdy ktoś się pyta "czy są tańce"? Ich odpowiedź zawsze jest ta sama, że do sanatorium jedzie się leczyć a nie tańczyć, chorzy ludzie nie chodzą na tańce, sanatorium to nie burdel itp. Cóż, czasami to ich brak kultury, niewiedzy, zgoszkniałości , braku zaistnienia w grupie i słabości. Krytyka to ich najmocniejszy punkt i muszą często z tym żyć samotnie. To smutne.
A czym jest sanatorium w moich oczach?
To czas abym przez pierwsze dni mógł zasnąć po obiedzie, pierwszy od kilku lat, to luksus gdy ktoś podaje mi posiłki do stołu przy którym nie siedzę sam......
To magiczne chwile kiedy podczas zabiegów znikają stany zapalne i nie odczuwam bólu kręgów szyjnych i ledźwiowego, rozkoszuję się solanką i kąpielą ala sauna z wielokolorowym podświetleniem, tu można by pisać więcej.....
Po obiedzie otwiera się ten magiczny czas uzdrowiska, czas wolny i tu nikt nie ma prawa mi ograniczać tego co będę robił, pływał, całował czy też tańczył na dancingu. To miłe życie pod kloszem gdzie większość kuracjuszy jest otwartych na poznawanie drugiego człowieka, nawiązywanie znajomości, zauroczenia czy nawet miłości. Dlatego wielu z nas tam pragnie wracać, czuć tą atmosferę parku zdrojowego, zapach kawy i ciasta z miejscowych cukierni lub pokoju sanatoryjnego w towarzystwie miłych ludzi.
Jak Wy odbieracie to życie sanatoryjne pod kloszem, czy doceniacie posiłek podstawiony pod nos(nawet mizerny)? luksus zabiegów, poznawanie ludzi, znajomości, zauroczenia i czasami bliskość drugiego człowieka?
Czy czujecie się chwilami jak "duże dzieci na koloniach"? Cokolwiek to znaczy :)
Najsmutniejsze jest to ,że na temat zycia sanatoryjnego NAJWIECEJ do powiedzenia mają ci którzy NIGDY tam nie byli.
Oczywiście pozwoliłem sobie
Jeszcze nie zastrzezono -aby nie opisywac zdarzeń

Ale podczas tych kilku pobytów czy z tych pobytów mozna było by cos napisać
Ale czy jest sens chwalenia się.
Wszak są zdarzenia ,które pozostają w miejscu i pamięci uczestników

Ktoś napisał
Co w alkowie NIECH ZOSTANIE W ALKOWIE

Oczywiście każdy może opisać zabiegi jakie postawiły go na NOGI

Wspominasz o Tańcach.

Pewien doktor w Busku-Zdroju
Widząc ekipę kuracjuszy sam zasugerował aby wnioskować do niego o przepustkę na Tańce piątkow-sobotnie oraz sobotnio-niedzielne
Jako na wyjście na wydarzenie KULTURALNE

Był swiadkiem gdy ekipa ponad chyba 20 ludków z jego sanatorium kończyła tańce o 21,45 gdy Lokal był chyba czynny do1,00 czy 2 ,00

Oczywiście NIKT nie przyzna się ,że zauroczyła go czy ja jakas Osoba

Jest tak dużo aspektów ,że troszkę się dziwię że tak Mało Osób cokolwiek pisze.........................
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9673
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Kleinehexe »

Przepraszam Darku :kwiat: , że cytuję Twoje wpisy. Nie odbieraj tego jako czepianie się Ciebie. Po prostu tak najłatwiej jest mi się odnieść do ogólnej dyskusji. :oops:
Oczywiście NIKT nie przyzna się ,że zauroczyła go czy ja jakas Osoba
Eee tam, ja się przyznam. :oops: :P
A jeżeli jest to pokój jednoosobowy i istnieje podejrzenie pladrowania ?
A co za skarby zabieracie do sanatorium, że trzeba aż monitoring zakładać? :? :shock: Skarby króla Metameryka? ;) :lol:

Nie jestem prawnikiem, ale mam podobne odczucia jak Sniper.

A i jeszcze jedno. Tak, jest to kolonia w całej rozciągłości, ze wszystkimi jej aspektami, tylko potem trudno znów z poziomu dziecka, wrócić na poziom " dorosły ". :lol:
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: darek »

co ???
Lapek średnio ~~~~ 2 k do nawet 5k
Smartzegarek ~~~~1k
Komórka ~~~1 kdo nawet 3-4k
DOKUMENTY ~~~~~
Zaskórniaki
Zwykła Kurtka ~~~0,5k

Nieraz nie przykładamy wartości Gadżetów ,które mamy ale nieraz sa to kwoty które powalają
Do dziś nawet nie wiedzialem że Mój 12 letni wnuk ma smartfona czy jak mu tam -Jabłuszko
A to ma jakas wartość
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9673
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Kleinehexe »

I dla paru tych rzeczy warto żyć w ciągłej obawie, że je się straci, traktować ludzi wokół jak potencjalnych złodziei, czasem nawet kogoś oskarżyć bez jednoznacznych dowodów, czyli niesłusznie, a może nawet łamać prawo, bo kamerka jest jednak trochę wątpliwa? Nie szkoda na to tracić życia i zdrowia psychicznego? :?
Darku, sam piszesz, że masz bardzo duży staż sanatoryjny, ile razy i na jaką kwotę, tak w przybliżeniu, Cię okradziono w czasie tych wszystkich pobytów? :?
Może dla spokojności ducha warto sobie jakieś ubezpieczenie turystyczne wykupić? :?
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: darek »

Klaine

NIEWAŻNE ile co kosztuje
Co nie moje nie dotykam

Oczywiście POMOWIENIA się nie cofnie

Fakt to sa gadżety
No ale Moj ten SmatrZegarek ..Jest prezentem od ..Mamy
I bardzo bym się zestresował gdyby..

Zadałas pytanie ile razy
1 raz
Ktoś wszedł i 'przytulił "sobie portfel
Zostałem pozbawiony Dokumentów i to był kłopot

Aktualnie z dokumentów jadąc biorę Tylko Dowód , Legitymacje Niepełnosprytnego i Kartę
Każdy z tych plastyków trzymam osobno
Mark1
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 82
Na forum od: 13 lut 2020 12:05
Oddział NFZ: Śląski
Podziękował: 21 razy
Podziękowano: 12 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Mark1 »

darek pisze: 03 lut 2026 23:20 co ???
Lapek średnio ~~~~ 2 k do nawet 5k
Smartzegarek ~~~~1k
Komórka ~~~1 kdo nawet 3-4k
DOKUMENTY ~~~~~
Zaskórniaki
Zwykła Kurtka ~~~0,5k


Oprócz powyższego jest jeszcze jedna sprawa, aczkolwiek pomijana i bagatelizowana. Czy to z ignorancji ,czy braku wiedzy- to każdy musi sam ocenić.
W dzisiejszych czasach najważniejszą i najcenniejszą wartością sa nasze DANE i INFORMACJE
Każdy, lub prawie każdy w swoich urządzeniach ,portfelach przechowuje bardzo dużo danych wrażliwych i informacji, których utrata może nam przysporzyć wiele różnych problemów ,od finansowych do prawnych.
Opisze to na przykładzie utraty telefonu i portfela. O tabletach i Laptopach, już nawet nie wspominam, choć tam zagrożenie jest jeszcze większe.
W telefonie mamy sporo kontaktów, aplikacje społecznościowe, bankowe, zakupowe, czy zdrowotne, osobistą galerię zdjęć i filmów ,mObywatel-a tu już jest naprawdę skarbnica.
Do których może mamy podpięte karty płatnicze, klient poczty, przeglądarki internetowe- gdzie zapisane są nasze hasła i historia wyszukiwania ( zapisują się również na koncie gogle)- a czasem na karteczce ( dobitnie to widać przy bankomatach )
I teraz nagle stwierdzamy brak telefonu i brak portfela z kartami , gdzie również na karteczce są jakieś ważne „zapiski” I wyobraźcie sobie teraz ten strach i przerażenie w oczach….
Złodziej, lub ten który odkupi za ułamek wartości urządzenie ,ma praktycznie nieograniczony dostęp do wszystkiego- hasła, loginy ,nr kart, nr kont bankowych ,kontakty, dostęp do portali społecznościowych itd…
Może uzyskać dostęp do konta ,bankowego, może zablokować nam dostęp, zmienić nr tel do autoryzacji i wtedy już przelewy i kredyty są w zasięgu ręki. Skorzystanie z naszych kart płatniczych jest teraz poprzez płatności zbliżeniowe ,jest naprawdę dziecinnie proste .
I uwaga na media społecznościowe- tam mona wysyłać prośby w naszym imieniu o bliki, jakieś przelewy etc.…
To tylko kilka skromnych przykładów, ale jest jeszcze problem większy .Jak trafi się złodziejaszek, który lubi oglądać i pobierać różne paskudne treści z Internetu, to wizytę Smutnych Panów mamy murowaną.
W 80% sami sobie jesteśmy sobie winnych stwarzając ryzykowne zachowania – brak porządnego zabezpieczenia swoich urządzeń, dokumentów oraz niedostateczny nadzór .
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9673
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Kleinehexe »

Widzisz sam Darku, raz jedyny na tak wiele pobytów. Nie mówię, by dawać okazję złodziejom, wystawiać rzeczy dla nas ważne na przysłowiowym widelcu, ale nie dajmy się też zwariować. A cyberprzestępcy nie chodzą po pokojach sanatoryjnych przebrani za obsługę techniczną, czy też wykupują pobyt jako nasz współlokator, żeby przejąć nasze urządzenia, tylko działają wirtualnie i tu trzeba być bardzo uważnym i korzystać z legalnych zabezpieczeń.
kruszynka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 997
Na forum od: 04 lip 2021 22:24
Podziękował: 482 razy
Podziękowano: 120 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: kruszynka »

Okazja też czyni złodzieja.
Pozostawienie rzeczy ,może nie cennych (ktoś takie zabiera do sanatorioŵ ?),
ale ważnych o których piszecie .
Po za tym jak kolega Mark1 wyżej opisał dbać trzeba o swoje bezpieczeństwo
,przejęcia min danych etc .
Sporo zależy od nas samych ,na inne wpływu nie mamy ,
jeśli to jest np ostatni dzień pracy
tam ,tego kogoś :lol:
ODPOWIEDZ