Sanatoryjne Savoir Vivre

Inne tematy okołosanatoryjne, nie mieszczące się w powyższych działach.
kruszynka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 997
Na forum od: 04 lip 2021 22:24
Podziękował: 482 razy
Podziękowano: 120 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: kruszynka »

Genever pisze: 01 lut 2026 15:44 Kruszynko :kwiat: myślę ,że myślimy i czujemy podobnie w wielu kwestiach. Z Tobą bym się dogadała nawet na małym metrażu :lol:
Wykrzykników w Twoich wypowiedziach nie zauważyłam. A marudom mówię nie i teraz z całą premedytacją użyję :!:
Zmarzłam straszliwie bo zachciało mi się obiadek spalić na spacerze, trzebaby herbatkę z wkładką wypić, na dworze minus 13.
Pewnie ,że tak ,zapraszam w maju :lol: ;)
Może nie do mojego bo to z jednym łóżeczkiem, ale obok za ścianą może jeszcze coś będzie ;) :D
Ostatnio nie miałam do kogo zapukać przez ścianę, bo kolega byl 2 pokoje dalej ;) :lol: :o
Ostatnio zmieniony 01 lut 2026 17:05 przez kruszynka, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Martinka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 11844
Na forum od: 06 maja 2014 12:50
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 10 razy
Podziękowano: 9 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Martinka »

Kleine. :)
Nie znam powodów takiego zachowania tej Pani a moja znajoma nic mi więcej ponad to nie przekazała.
Moze masz rację i raczej na pewno, bo ja w pracy mam dużo odswieżaczy. Zaznaczam, ze do mojego pokoju wchodzą różnie domyci lub nie obywatele , w śmierdzących ubraniach. :roll: psiukambpowietrse po ich wyjściu i raz zabrakło mi tchu.
Być może i na pewno te zapachy odświeżające nie są zdrowe dla płuc, tak jak papierosy
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9677
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Kleinehexe »

Martinko, obie nie znamy sytuacji. Tylko snuję przypuszczenia, bo mam w pracy koleżankę z astmą, na którą tak właśnie działają intensywne zapachy. Sama też nie przepadam za odświeżaczami. Mam wyczulone powonienie i takie zapachy mnie drażnią, czasem nawet wywołują kaszel. Tak samo reaguję na wszelkie chemiczne zapachy, np. farby, lakiery itp. I tak, dobrze myślisz odświeżacze są szkodliwe. Lepszą opcją są dyfuzory olejków zapachowych, ale tu też czyha pułapka, bo olejki muszą być naturalne. A na klienta o nieprzyjemnym zapachu mogę Ci sprzedać niezawodny sposób: smarujesz sobie pod nosem olejek np. eukaliptusowy, czy miętowy i gwarantuję Ci żaden nieprzyjemny zapach już Ci nie groźny. Sprawdzony na sobie sposób z kryminałów. :D
Sniper
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 147
Na forum od: 12 paź 2021 00:15
Oddział NFZ: Opolski
Podziękował: 12 razy
Podziękowano: 58 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Sniper »

Będąc w sanatorium czujemy się jak dzieci na wakacjach, tracąc często na chwilę instynkty samoobrony towarzyszące nam w szarym życiu, mi cisną się tematy z życia sanatoryjnego :twisted: .....Ale najpierw Wy, co zagrażało Wam lub może zagrażać na wyjazdach sanatoryjnych? :?:
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: darek »

Oczywiści masz rację że wyjeżdżając do sanatorium niejednokrotnie czujemy się jak na ..KOLONIACH.
Bo czekamy na Zupę mleczną.
To nie jest największy rarytas ,ale mleko z makaronem czy mleko z ryżem.
To na sniadanie danie wymagające wiecej przygotowania niz mleko z płatkami

Faktem jest ,że co nie którzy akurat 'dziś maja dzień..wczorajszych gaci'

Ale pobyty sanatoryjne to czas CZAS kiedy poznajemy róznych ludzi różne kultury czy tradycje.

Dla mnie to czas poznawania.

Do dziś bardzo miło wspominam rozmowę z ostatnigo pobyt z Forumowiczką w parku
Rozmowę ,o życiu
O dniu codziennym o tym co nas trapi

Sanatorium do niejednokrotnie czas refleksji
Oczywiście sanatorium to też czas zabawy

Lub ZMIANY TOŻSAMOSCI

Zastanawiam się skąd w tym 38 milionowym kraju w tym sanatorium 99% Kuracjuszy to sama Kadra DYREKTORSKA Sami PREZESI
Nieraz jest to tak Irytujące ,że nie mozna tego zdzierżyć

Pomijam już aspekt ..poczestuj papierosem ,czy no patrz cholera portfela nie wziąłem
Rozliczymy sie jutro
Genever
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 837
Na forum od: 31 maja 2022 06:44
Podziękował: 37 razy
Podziękowano: 156 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Genever »

"na klienta o nieprzyjemnym zapachu mogę Ci sprzedać niezawodny sposób: smarujesz sobie pod nosem olejek np. eukaliptusowy, czy miętowy i gwarantuję Ci żaden nieprzyjemny zapach już Ci nie groźny. Sprawdzony na sobie sposób z kryminałów"
Potwierdzam. Sprawdzony osobiście, co prawda nie w sanatorium ale w kontenerze wśród męskiej części załogi.
Dziwi mnie tylko, że ludzie z problemem pocenia się nie czują sami tego zapachu. :roll: Albo ja po prostu mam jakieś wrażliwe powonienie.
Co do olejków oj nadziałam się na podróby niestety.
Kocham zapach lawendy i samą lawendę.
Sniper
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 147
Na forum od: 12 paź 2021 00:15
Oddział NFZ: Opolski
Podziękował: 12 razy
Podziękowano: 58 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Sniper »

Widzę, że zmysły powonienia mają istotny wpływ na odbiór drugiej osoby, podzielam tą opinię również w innej swerze 8-)

Napisałem o zagrożeniach ponieważ takowe się czasami......, zdarzają.
Idealne do tego są dwa pokoje studio i jedna łazienka, wystarczy zdjąć biżuterię przed kąpielą i o niej zapomnieć na kwadrans, po powrocie może jej już nie być. Podobnie sprawa się ma z kosmetykami, im droższe tym większa pokusa do luksusu np. szampon, perfum. Gdzieś czytałem, że giną też żele intymne. Z poważniejszych przedmiotów to laptop, telefon, gotówka.
Z moich obserwacji do kradzieży mogą się przyczyniać goście weekendowi, odwiedzając babcię obrotny wnuczek może cichaczem okraść kilka pokoi podczas obiadu.
Słyszałem o takich przypadkach również w szpitalach.....
Mi się jednak nic takiego nie przytrafiło i cieszę się mogąc jeszcze ufać moim współlokatorom.
Gość

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Gość »

Na jednym z moich pobytów , pani zrobiła wielką akcję , poruszając cały ośrodek , bo zniknęło jej z portfela 200 zł . Mieszkały w 3 .
Kolejnego dnia , przy śniadaniu , pani z Biura Podróży przypominała o terminie zapłaty na wycieczkę . I co ? owa pani przypomniała sobie , że wczoraj zapłaciła - 180 zł .
Przepraszała publicznie , ale niesmak pozostał :?
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: darek »

Wspominasz o kradzieżach w pokojach sanatoryjnych.
NIESTETY a jest to fakt potwierdzony w kilku obiektach.

KLUCZE sa podrabiane NIESTETY przez nieuczciwych pracowników obiektów.
I w czasie kiedy jesteśmy na posiłkach ,zabiegach .......wchodzi jak do siebie zwłaszcza w duzych obiektach.

Kilka lat temu w kołbrzeskiej Perle
Dwóch jegomościów obtłuklo
Pana ,który przyszedł nie po swoje

Niestety dla Polcji zbyt mała szkodliwośc społeczna

Z drugiej strony idąc na basen czy inny wodny zabieg nie będę brał całego dobytku na zabiegi
Portfel -no ok
Telefon-ok
Smartwach -ok
No ale brać laptopa

Niestety nie ma reguły

PRAWDA JEST POTWIERDZONA ZŁODZIEJ PILNUJE NAS
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9677
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Kleinehexe »

Potwierdzam. Sprawdzony osobiście, co prawda nie w sanatorium ale w kontenerze wśród męskiej części załogi.
Dziwi mnie tylko, że ludzie z problemem pocenia się nie czują sami tego zapachu. :roll: Albo ja po prostu mam jakieś wrażliwe powonienie.
Co do olejków oj nadziałam się na podróby niestety.
Kocham zapach lawendy i samą lawendę.
Genever, pomaga też na gorsze zapachy niż przepoceni faceci :lol:, czyli i z kryminałów można się czegoś nauczyć. :D
Co do tego, że nie czują, to tak właśnie jest. Nie czujemy swojego zapachu, czy jest to smród czy perfumy, bo nasz węch się do niego przyzwyczaja.
A co do zagrożeń, to nie mam dużego doświadczenia sanatoryjnego, ale uważam, że jest to miejsce bardzo bezpieczne i w ogóle do głowy mi nie przyszło, abym miała się tam czuć zagrożona. Także pod względem kradzieży, tyle że ja bardzo niefrasobliwie podchodzę do takich sytuacji, jestem naiwna i ufam ludziom, ale póki co się jeszcze na tym podejściu nie zawiodłam. :D
ODPOWIEDZ