Zbyszku zgadza się to, że płacisz za dzień nieobecności, a nie za absencję na posiłkach.
W Świnoujściu dotyczy to wycieczek dłuższych niż 12 godzin, czyli głównie Skandynawia.
Wycieczki w sanatoriach
-
zbigniew165
- Przyjaciel forum

- Posty: 6256
- Na forum od: 03 maja 2016 22:43
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękował: 73 razy
- Podziękowano: 97 razy
Re: Wycieczki w sanatoriach
Felice właśnie tak jest jak piszesz, bo te wycieczki trwają powyżej 12 godzin.
Wyjazd wcześnie rano i powrót po północy.
Zapytałem jednego z uczestników co zwiedził i usłyszałem odpowiedź, że długo się płynie promem, a później zwiedza się jadąc autokarem podziwiając widoki za szybami i wyjście z autokaru na kawę do kawiarni.
Oczywiście piszę tu o pobytach zimowych nad morzem w sanatoriach.
Wyjazd wcześnie rano i powrót po północy.
Zapytałem jednego z uczestników co zwiedził i usłyszałem odpowiedź, że długo się płynie promem, a później zwiedza się jadąc autokarem podziwiając widoki za szybami i wyjście z autokaru na kawę do kawiarni.
Oczywiście piszę tu o pobytach zimowych nad morzem w sanatoriach.
- Dzia_dek
- Przyjaciel forum

- Posty: 3613
- Na forum od: 26 cze 2013 07:55
- Podziękował: 52 razy
- Podziękowano: 91 razy
Re: Wycieczki w sanatoriach
Może ktoś z Was wie dlaczego w jednych obiektach jest pobierana opłata za wyjazd na wycieczkę, a w innych nie?
Przykładem może być Świnoujście gdzie w obiektach należących do Uzdrowiska pobierana była opłata, a np w "Energetyku" już nie.
Próbowałem "rozgryźć" temat i dowiedziałem się, że sanatorium ma obowiązek zgłosić do NFZ wyjazd kuracjusza, który trwa
ponad 12 godzin i wtedy Fundusz nie płaci za ten dzień więc pobierana jest opłata od kuracjusza, aby "zrekompensować straty".
Ciekaw jestem podstawy prawnej tego procederu oraz rodzaju dokumentu na który pobierana jest ta opłata od kuracjusza.
Nasuwa się też kolejne pytanie, czy faktycznie obiekty zgłaszają do Funduszu, że jakiś tam "Kowalski" bryknął sobie na wycieczkę?
Przykładem może być Świnoujście gdzie w obiektach należących do Uzdrowiska pobierana była opłata, a np w "Energetyku" już nie.
Próbowałem "rozgryźć" temat i dowiedziałem się, że sanatorium ma obowiązek zgłosić do NFZ wyjazd kuracjusza, który trwa
ponad 12 godzin i wtedy Fundusz nie płaci za ten dzień więc pobierana jest opłata od kuracjusza, aby "zrekompensować straty".
Ciekaw jestem podstawy prawnej tego procederu oraz rodzaju dokumentu na który pobierana jest ta opłata od kuracjusza.
Nasuwa się też kolejne pytanie, czy faktycznie obiekty zgłaszają do Funduszu, że jakiś tam "Kowalski" bryknął sobie na wycieczkę?
