Witam ponownie.
Długo mnie tu nie było....może to i lepiej ,ponieważ pewne rzeczy mogę ocenić bardziej miarodajnie właśnie z.perspektywy czasu .
Bardzo dobra współpraca pacjent -rehanilitant.(daje 9 punktów na 10).
Troche mnie zdziwił fakt ,iż jeden masażysta zaczyna moje masaże i jak juz wiem jak ta osoba pracuje to na następne spotkanie przychodzi już kto inny . (W ciągu 23 dni zabiegowych tzn .masaży aż raptem miałam 6 (słownie sześć! )przez cały turnus ale za.to aż 3 -ech panów masażystów . Spotykałam się że zmianami personelu na zabiegach wszystkich prócz masaży :a tu zaskoczenie.
Osobiście to moje odczucia co do zabiegów jakie zostały mi zlecone to mam bardzo mieszane uczucia. Z chorą noga z problem z przemieszczaniem się oprócz gimnastyk co jest standardem z ZUS dostaję na nogi ORBITREK i rowerek stacjonarny (taki mam w.domu -aczkolwiek Pan doktor nie chciał lub nie słyszał co się do niego mówiło.!) Po co marnować pieniądze na coś co mam w domu a np. borowina lub kąpiele wodne z.hydromasażem które faktycznie czuję po nich ulgę są dla mnie nie dostępne
Po mojej prośbie o wizytę lekarską w związku z nasilającym się bólem nogi -pan doktor zleca na moją prośbę krioterapię i sam od siebie daje ultradźwięki tzn .zabiera z kręgosłupa i daje nam stopę ...i chwała mu za to :jednak nie jest ciekawy zobaczyć co się tam dzieje ,że mówię iż od 6 dni czuję ból który nie maleje.
Następnego dnia na stopie pojawia się w dwóch miejscach wybrzuszenie, które widać gołym okiem więc idę prosić znowu o konsultacje ,ponieważ uważam ,że powinnam na ten moment zrezygnować z tych orbitrek i rowerek . Na konsultacji u innego lekarza (mój prowadzący był niedostępny) wysłuchuję,iż osoba mająca tyle lat co ja to powinna pracować i że mam tak piękny zawód ,że aż nic tylko w pracy siedzieć (powinien powiedzieć że tylko w pracy stać haha ponieważ moja praca jest prawie 8 godzin stojąca ..)i tak 3/4 czasu wizyty Pan doktor powtarzał to jak mantrę .,aż się trochę zdenerwowowlam i poprosiłam oby się wypowiedział do do stopy i udoło się prawie dojść do porozumienia,żeby na kilka dni były ustawione ćwiczenia wysiłkowe na nogę i zamienił na ćwiczenia na ręce. Znowu nasuwa się wniosek ,że kontakt lekarz -kuracjusz ZUS w mojej ocenie to 2,punkty na 10. Zaznaczam ,że.to są moje odczucia i inni mogą się z moją opinią nie zgodzić .
Budynek i pokoje moja ocena 10 na 10.
Stołówka jak już pisałam na minus noszenie samemu tych herbat , i wydzielone dosłownie serwetki ...
natomiast panie wydające posiłki : uśmiechnięte, chętne do pomocy .
Najgorzej było z parkingiem w momencie przyjazdu wjeżdżamy na teren ośrodka ogrodzony i z dwoma szlabanami czyli mamy przekonanie że na w miarę bezpieczne miejsce . . koszt 270 zł za 24 dni i brak stałego miejsca postoju:co w przypadku bardzo dużej ilości miejsc nie przeszkadza jednak kiedy miejsc jest mało a auta parkowały po 2 miejsca parkingowe to już fajnie nie jest . Rozumiem,że może się zdarzyć ,że przyjeżdżam i jedyna opcja jest zaparkować na.dwoch miejscach ponieważ poprzedni kierowcy tak stanęli i już ktoś nie ma wyjścia -ale 11 aut tak stało i przez to były problemy z zaparkowaniem dla innych aut .
W tej sytuacji pomimo szukania pomocy u Pań z recepcji czy u Pana z ochrony bądź chęcią zgłoszenia tego do dyrekcji żadnej ale to żadnej reakcji na początku. Usłyszałam że już nie jeden był w tej sprawie i nic z tego nie wynika .
Po próbie wyprostowania sytuacji Pan Ochroniarz poroznosił kartki z prośbą o przeparkownie i powkładał za wycieraczki i czekał na reakcję kuracjuszy i czekał i czekał ..(temperatury nie sprzyjały wycieczkom więc ludzie mało wyruszali autami gdziekolwiek ,więc trudno im było wiedzieć .że.mają przeparkować. W Jutrzence jest radiowęzeł i bez problemu takie sytuacje jak brak kontaktu z kierowcą auta można rozwiązać. Ale trzeba tylko chcieć . W zaistniałej sytuacji z parkingiem po czasie dowiedziałam się,że jest jeszcze z tyłu tzn na przestrzał wejścia głównego parking już z miejscem parkingowym nie numerowanym bez szlabanów i to dobra alternatywa dla tych co z tamtej strony mają pokoje lub w.lecie gdzie jest otwarta kawiarenka na dworze i możemy skrótem przejść z parkingu do budynku . Parking ocena 1 na 10.
Z tego co usłyszałam osoby,które miały orzeczenie o stopniu umiarkowanym i kartę do parkowania płaciły połowę mniej.
Na koniec wrócę do mojej wypowiedzi w sprawie odległości ,które trzeba pokonać codziennie w drodze na i z rehabilitacji. Podtrzymuje to co napisałam wcześniej tzn.osoby, które mają problem z biodrami kolanami i nogami nie powinny jechać do Jutrzenki pomimo tych kanap umożliwiających odpoczynek ,ponieważ czas planowany między zabiegami nie zawsze pozwalał żeby usiąść i odpocząć .
I to Tyle moich wrażeń .
Może mało tu ogólnych danych a dużo prywaty ale uważałam .że.to też powinna być część opini.
Pozdrawiam