Dziękuję za komplementy

, ale i tak swoje powiem, bo moje przecież musi być na wierzchu.
Kto tu mówi, że to napięcie jest negatywne? Ty tak to widzisz, czyli jednak moje starania nie idą na marne.

Przedstawiłabym nawet pewien dowód w postaci cytatu Twojej niegdysiejszej wypowiedzi skierowanej do mnie, ale nie mogę, bo została usunięta.

Ciekawe czemu? Czyżby nerwy kogoś poniosły?
Na tym po mału kończę, bo zaraz i tę dyskusję ktoś słusznie zgłosi, bo odbiega od tematu.
Wszystkim żonom przebywającym w sanatorium życzę rehabilitacji na wysokim poziomie i wspaniałego odpoczynku, może nawet od męża, jak jest taka potrzeba.
