Pytacie jak było w tym Borkowie, no to odpowiadam.
Nie mylcie proszę pobytu sanatoryjnego, który był super z samym sanatorium i jego zarządzaniem które było pod PSEM a opiszę to w dziale tegoż obiektu.
A więc tak, pokój 3 osobowy i zgrane towarzystwo. Ośrodek pięknie położony w Drawskim Parku krajoznawczym nad zalewem na rzece Wogra.
Dla miłośników przyrody to po prostu bajka, wszystko przygotowane dla piechurów i rowerzystów. Morenowe wzniesienia, cieki wodne - strumyki, rzeczki, źródełka i bajeczna przyroda. Do Połczyna ok. 2,5 km i można było przejść się pieszo.
Mankamenty to brak kawiarenki i jakiejkolwiek organizacji ze strony ośrodka. Żadnych wycieczek, kuracjusze sami sobie coś organizowali.
Nad zalewem była zrobiona mała plaża na której były miejsca do pikniku i plac zabaw dla dzieci oraz miejsce na ognisko, ale to zasługa Połczyna a nie ośrodka. Osobom aktywnym trudno było się nudzić. Chętnie bym tam wrócił ale nie do tego sanatorium,
Mogę wstawić 3 focie więc to zrobię.
Zapora na zalewie
Rzeka Wogra za groblą

Mostki w parku

Na uwagę zasługuje też pobliskie miasteczko Świdwin z parkiem wodnym i przepięknym parkiem miejskim z wieżą Bismarka.
Zdjęcia parku w kolejnym poście.





