Zmienia się już narracja mediów.
To nie jest wojna na Ukrainie, przecież nawet Federacja Rosyjska nie wypowiedziała formalnie wojny.
Relacje telewizyjne i medialne przenoszą akcenty z przejść granicznych na sytuację wewnątrz kraju.
Jeśli nawet 75 % rodzin ukraińskich pozostanie u nas - to na długo a i prawdopodobnie na stale.
Zakres zniszczeń infrastruktury nie pozwoli na szybki powrót.
Zwróciłem uwagę na dodatkowy aspekt - na Ukrainie pozostało dużo starszych osób, ci z domów starców nie chcą opuszczać swojej ziemi.
Opiekujące się nimi pracownice w znacznym stopniu same ratowały się ucieczką ze swoimi dziećmi za granicę.
Nawet jeśli Putler z swoją kamandą podzieli los Ceausescu to czy znajdzie się siła, która wymusi kontrybucje za zniszczenia wojenne ?



